Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 2 października 2022 02:14
Reklama

Czarnek stanie przed sądem?! W tle program in vitro w Gorzowie

Zorganizował zrzutkę w internecie na pozew przeciwko ministrowi Czarnkowi. W jeden dzień uzbierał całą kwotę. Kwota nadal rośnie.
Czarnek stanie przed sądem?! W tle program in vitro w Gorzowie

Kamil Mieszczankowski poprosił o pomoc w opłaceniu kancelarii, która pozwie Ministerstwo Edukacji za kontrowersyjne treści podręcznika "Historia i Teraźniejszość". Efekt przekroczył najśmielsze oczekiwania. 

Nie pozwolę, żeby w publicznej szkole moja Córka była wytykana palcami jako obiekt eksperymentów i dziecko niekochane przez rodziców, dlatego zrobię wszystko, żeby zanim trafi do szkoły, ten podręcznik był już odległą przeszłością i niechlubnym świadectwem czasów, w jakich przyszło nam wszystkim żyć — napisał pan Kamil prosząc o wsparcie.

Minister Czarnek wprowadził do szkół nowy przedmiot "Historia i Terazniejszość", który od samego początku budzi wśród rodziców oburzenie i kontrowersje. 

Kamil Mieszczankowski i jego żona przez lata bezskutecznie starali się o dziecko. Pomogła dopiero metoda in vitro i na świat przyszła córeczka pary. Dziś pan Kamil chce pozwać ministra edukacji Przemysława Czarnka za dopuszczenie do użytku podręcznika do przedmiotu "Historia i Teraźniejszość", w którym można znaleźć treści dotyczące dzieci poczętych przez in vitro. Autorzy podręcznika nazywają tę metodę "produkcją", "hodowlą" i "wynaturzeniem".

Mężczyzna zorganizował na portalu zrzutka.pl zbiórkę pieniędzy na opłacenie kancelarii, która napisze pozew i na dalszą ewentualną batalię sądową przeciwko ministrowi edukacji Przemysławowi Czarnkowi.

 Autor zapomniał, że metoda in vitro nie jest metodą produkcji ludzi, ale metodą leczenia niepłodności, z którą zmaga się w Polsce ok. 1,5 miliona par, czyli 15-20 proc. par w wieku rozrodczym (i ta liczba co roku się powiększa) — napisał pan Kamil i dodał, że rząd PiS zlikwidował w 2016 r. ogólnopolski program in vitro, wprowadzając w zamian program leczenia niepłodności naprotechnologią, która daje nieporównywalnie gorsze wyniki.

Kwotę zbiórki ustalono na 30 tys. złotych, a w ciągu zaledwie doby udało się zebrać ponad 120 tys. Zbiórka nadal jest dostępna. Licznik pokazuje już ponad 320 tys zł. Link Zrzutka na pozwanie mininstra Czarnka oraz twórców podręcznika do HiT (Historia i Teraźniejszość) za stygmatyzowanie dzieci z in-vitro

„W Polsce coraz więcej par ma problem z niepłodnością, ale najwidoczniej rządzących interesuje jedynie stygmatyzowanie tych rodziców i dzieci, którzy skorzystali z metody in vitro i dzięki niej mają kochające się i pełne rodziny — skomentował pan Kamil, dodając, że nie pozwoli, żeby w publicznej szkole jego córka była wytykana "jako obiekt eksperymentów i dziecko niekochane przez rodziców".


Program in vitro w Gorzowie
Przypominamy, że Urząd miasta Gorzowa Wielkopolskiego realizuje program polityki zdrowotnej „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego – in vitro dla mieszkańców Gorzowa w latach 2021-2024”.

W 2021 roku zgłoszenie do kliniki współpracującej z gorzowskim programem przesłało 18 par. Poinformowali, że chcą wziąć udziału w Programie. Kwalifikację medyczną przeszło już 10 par. Złożyły one wnioski do urzędu miasta o przyznanie dofinansowanie. Decyzję o przyznaniu dofinansowania do procedury urząd wydał dziesięciu parom. Trzy, które starania o włączenie do programu rozpoczęły w 2021 roku, przekazały informację, że przystąpią do programu w 2022 roku. Program daje też możliwość leczenia niepłodności. Z tej możliwości skorzystało 7 par.    

„Program dopiero się rozkręca, ale już przyniósł już pierwsze efekty” – mówi Małgorzata Domagała, zastępca prezydenta Gorzowa. – „Dostaliśmy potwierdzenie o pierwszej ciąży, pary uczestniczącej w programie. To dla nas wspaniała wiadomość. Dobrze rozpoczyna się też realizacja programu w 2022 roku. W styczniu do wydziału spraw społecznych trafiły 2 kolejne wnioski o udzielenie dofinansowania. Oba zostały rozpatrzone pozytywnie. Mamy nadzieję, że w tym roku i w latach kolejnych program przyniesie jeszcze radość jeszcze wielu gorzowskim rodzinom” – informowała w styczniu tego roku wiceprezydent Małgorzata Domagała

Uczestnicy programu mają prawo do skorzystania z jednorazowego dofinansowania w wysokości do 5 tys. zł do zabiegu zapłodnienia pozaustrojowego w ramach dawstwa partnerskiego lub jednorazowego dofinansowania w wysokości 2 tys. zł do procedury adopcji zarodka.  Program będzie realizowany do roku 2024, a miasto przeznaczył na jego realizację 1 mln 860 tys. zł. 

Informacje na temat Programu można uzyskać, dzwoniąc na infolinię: 500 900 888 lub wysyłając pytania na adres: [email protected] 


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama