Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Niedziela, 14 sierpnia 2022 19:46
Reklama

Piękne pojezierze w Ośnie Lubuskim. Wymarzone miejsce na letni wypad (ZDJĘCIA)

Ośno Lubuskie jest warte odwiedzenia. Z jednej strony całkiem okazała kolekcja jezior, z drugiej zabytki stanowiące ślady imponującej historii miasteczka. Nieco na wyrost, obok Kożuchowa i Strzelec Krajeńskich, nazywana jest lubuskim Carcassone.
Piękne pojezierze w Ośnie Lubuskim. Wymarzone miejsce na letni wypad (ZDJĘCIA)
Jeziora w okolicy Ośna Lubuskiego
Autor: Grzegosz Walkowski

Zacznijmy od jezior. Zespół przyrodniczo – krajobrazowy Uroczysko Ośniańskich Jezior to ciąg akwenów, jeden obok drugiego, położonych wśród zalesionych morenowych wzgórz. To Imielno, Odrzygoszcz, Mościenko, Grzybno, Kocioł, Czyste Małe, Czyste Wielkie oraz dwa akweny bez nazwy. Zamiast piaszczystych plaż są tu zielone polanki i szuwarowe brzegi z drewnianymi mostkami. Próżno więc tu szukać głośniej muzyki, zimnego piwa czy hot doga z budki. Uroczysko to całkowicie dziki teren, w żaden sposób niezagospodarowany, jeśli nie liczyć jeziora miejskiego Reczynek.

Jeziora w okolicy Ośna Lubuskiego. Fot. Grzegosz Walkowski

Jezioro za jeziorem

Najbardziej znanym z ośniańskich jezior jest właśnie Reczynek. Ma powierzchnię 40 ha. Największa głębokość to 14,8 m. Uroczysko Ośniańskich Jezior zajmuje 2.305 ha. Większość jezior znajduje się w odległości 10 km od stolicy gminy. Te jeziora to: Radachowskie – 65, 7 ha, Grzybno (Świniary, Świniarskie) – 42,1, Reczynek – 40, Czyste Wielkie – 27, Imielno (Sienno, Poduchno) – 20,7, Czyste Małe – 8,5, Lipienka Wielka – 7,7, Kocioł (Kociołek) – 6,5, Mościenko – 4,1 Lipienka Mała – 3,3, Odrzygoszcz – 3,1.

Czyste Małe, choć nie można się w nim kąpać, jest rajem dla wędkarzy. W jeziorze można złowić płocie, krasnopióry, duże leszcze, szczupaka i okonia, a także w mniejszej ilości sumy. Za to jakie. Miejscowi wędkarze opowiadają, że mieszka w nim strasznych rozmiarów sum. Czyste Wielkie to najgłębszy i najczystszy zbiornik uroczyska. Grzybno? Miejscowi mówią na nie Świniarskie. Przed II wojną światową był tu ośrodek elitarnej jednostki płetwonurków, w którym szkolono wodnych komandosów. Od 1969 roku miejsce upatrzyli sobie harcerze z zielonogórskiej chorągwi, którzy postawili tu pierwszy na świecie pomnik Janusza Korczaka…

Jeziora w okolicy Ośna Lubuskiego. Fot. Grzegosz Walkowski

Przyjrzyj się miastu

Ośno zachowało swój autentyczny, historyczny układ urbanistyczny. Najstarsza wzmianka o mieście pochodzi z 1252 r., kiedy to w spisie dóbr biskupów lubuskich zatwierdzonym przez arcybiskupa Magdeburga, wymieniona została „civitas forensis Osna”. W 1441 r. Fryderyk Hohenzollern potwierdził wszystkie prawa i przywileje mieszkańców, a w 1447 r. ustanowił miasto stolicą ziemi sulęcińskiej. Z rokiem tym wiąże się również budowa murów miejskich. Mury – w swej najstarszej części budowane z kamienia polnego, w układzie warstwowym, w okresie późniejszym uzupełniano fragmentami ceglanymi lub kamiennoceglanymi – posiadały 12 prostokątnych czatowni. Później wzmocniono je dodatkowo trzema cylindrycznymi basztami, a bramy poprzedzono budynkami z mostami zwodzonymi. Ośno jest zapewne jedynym miastem w województwie, gdzie zachował się autentyczny XVI-wieczny bruk.

Jeziora w okolicy Ośna Lubuskiego. Fot. Grzegosz Walkowski

Instrument jak orkiestra

Organy umieszczone, w ośniańskim kościele św. Jakuba, wysoko na chórze, pod sklepieniem, nie rzucają się w oczy, choć są niezwykłą ozdobą tego miejsca. Wsłuchując się w ich dźwięk ma się wrażenie udziału w koncercie orkiestry symfonicznej. Dochodzą do nas wtedy dźwięki dziesiątek instrumentów: trąbek, skrzypiec, fletów, puzonów. Organy trafiły tu w 1876 roku. Ich wykonawcą była znana firma organmistrzowska Wilhelma Sauera z Frankfurtu nad Odrą.

Konwaliowe miasto

Do początku XX wieku Ośno Lubuskie było stolicą powiatu i słynęło z pól konwaliowych. Ośniańskie plantacje stanowiły najważniejszą gałąź gospodarki w powiecie. Rośliny te eksportowano przez długie lata do Anglii, Ameryki, Rosji i Skandynawii. W uprawie nie chodziło o pozyskanie kwiatów, ale kłączy. A wszystko za sprawą Maxa Friedrich a. To właściciel gospodarstwa ogrodniczego, który w 1879 roku założył tu nowoczesną plantację konwalii. Uprawiał je na gruntach podmiejskich do roku 1945. Kwiaty przyniosła majątek ogrodnikowi i miastu.

Fot. Grzegosz Walkowski

Źródło: LCI / Tekst: Dariusz Chajewski

Dziękujemy, że jesteś z nami


Oceń

Napisz komentarz
Komentarze
Reklama
Reklama
Reklama
a